Author: vegedario

Tak jak szybko przyszły święta, ta samo szybko odeszły i nieuchronnie zbliża się czas opuszczenia rodzinnego domu. To już za siedem dni. Powoli zastanawiam się jakby tu zorganizować mój bagaż aby wziąć wszystko co będzie niezbędne i nie przekroczyć limitu 30 kg. Chociaż patrząc z męskiego punktu widzenia pewnie zabrałbym wszystko do jednego plecaka: szczoteczka, nóż i krzesiwo powinny wystarczyć, ale prawdę mówiąc mama wie lepiej co powinienem zabrać.

Na szczęście nie muszę pakować rzeczy typu: garnki, kubki, talerze, pościel, czy meble (tak w Finlandii wynajmując pokój w akademiku dostaje się jedynie puste ściany; można spać na podłodze jak ktoś woli…), Dobrze że Joensuun Elli (firma wynajmująca) zapewnia meble i tzw ”survival package” za opłatą 35e, z czego przy oddawaniu zwracają dość sporą sumę; przynajmniej to mam z głowy.

Właściwie przed wyjazdem została do rozwiązania jeszcze jedna kwestia logistyczna, jak dostać się na Okęcie, w praktyce lot do Helsinek programowo trwa ok. 2h a zapewne sam dojazd do Warszawy zajmie z 4-5h ale cóż, trzeba się przystosować. Oby tylko nie padał śnieg…

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież