Author: vegedario

Po bardzo udanym sylwestrze pora wracać do przyziemnych czynności pakowania. Zawsze myślałem, że będzie to odrobinę łatwiejsze. Jedna walizka a aż tyle rzeczy trzeba w niej upchnąć. (ubrania, bielizna, ulubiony kubek, buty, kurtki, czapki, rękawiczki itd.) Całe szczęście że jest jeszcze bagaż podręczny bo podobno z bagażem rejestrowanym nikt się nie bawi, lepiej całą elektronikę mieć przy sobie, na pewno będzie bezpieczna.

Jak na razie plan podróży wygląda następująco, powinno się udać w przeciągu 24 godzin. 4 Stycznia: 00:50 wyjazd z Zamościa do Warszawy, 7:45 lot do Helsinek, później krótki spacer na stację kolejową i o 13.12 5 godzinna podróż do Joensuu. Później już tylko szybki spacerek do mieszkania, odbiór kluczy i już jesteśmy w domu. Na papierze wygląda to banalnie ale znając życie niejedno może się wydarzyć. Jedno jest pewne, na pewno będzie zabawnie.

Kurcze, gdzie tu wcisnąć te wszystkie skarpetki…

Komentarze   

# yyy 2012-01-02 09:41
to ty bierzesz skarpetki na 5 miesięcy???prze cież to jakieś 150par!!! omg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# so-call 2012-01-03 07:41
Myślę, że takie przyziemne czynności mogą pomóc w powracaniu do zdrowia po nie jednym sylwestrowym zaskoczeniu. Ja wykorzystuje inne techniki: uciekam w jutrzejsze metafory =)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież