Author: vegedario

Trochę spóźniony ten wpis ale ciężko z Internetem na początku. Zacznę może od opisania podróży. Właściwie wszystko poszło zgodnie z planem, nie było problemów na lotnisku. Check-in poszedł zaskakująco płynnie, niemal dwugodzinne czekanie na lot który i tak był nieco spóźniony umilaliśmy sobie spaniem. Zmęczenie po nocnej podróży dawało się we znaki. Acha, moje wrażenia z pierwszego lotu samolotem.

Szczerze myślałem że będzie to bardziej ekscytujące, sam moment startu wgniata w siedzenie, no i widok na domy, samochody, rzeki które kurczą się w oczach imponujący ale gdy osiągnęliśmy pułap przelotowy to pod nami były jedynie chmury, bez szału… LOT naprawdę mile mnie zaskoczył. Podczas lotu serwowano kanapki, do tego wybór napojów i na deser baton, szacunek dla podróżnego na najwyższym poziomie, a niby economy class. Lądowanie podobnie tyle że tu w końcu jest śnieg bo w Polsce chyba zimy nie będzie w tym roku.

W helsinkach niemal natychmiast wsiedliśmy do autobusu na stację Tikkurila, potem niestety prawie dwu godzinne czekanie na pociąg do Joensuu ale warto było bo był to bezpośredni, bez żadnych zmartwień.4.14.2Na stacji Joensuu odebrała nas Heidi, nie było problemu z odszukaniem jej chociaż nigdy wcześniej się nie widzieliśmy. Na szczęcie Heidi przyjechała po nas samochodem, bo jednak od stacji do naszego mieszkania jest spory kawałek a taszczenie walizek nie jest dobrą zabawą. Haidy sama w sobie bardzo uprzejma, miła i zorganizowana chociaż oprócz nas opiekuje się jeszcze czterema innymi osobami. Zresztą ona sama mówi że to luz bo w poprzednim semestrze było to około 20 osób.

W mgnieniu oka byliśmy pod mieszkaniem ale co i jak tam się wydarzyło opowiem wkrótce.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież